W miniony weekend odbyła się aukcja, na którą skierowane były oczy całego naukowego świata. Miliarder Jeff Bezos sfinansował powstanie statku New Shepard. Teraz wyłonił zwycięzcę licytacji, który będzie miał możliwość wzbić się razem z nim maszyną w przestrzeń kosmiczną.

Czym jest New Shepard?

Jeff Bezos, jeden z najbogatszych ludzi na świecie, wyobraził sobie przyszłość, w której ludzie latają w kosmos wykonywać pracę z pożytkiem dla Ziemi. Chcąc zapewnić wszystkie potrzeby – od rozwoju, poprzez eksplorację, znajdowanie nowych zasobów, aż po przenoszenie w przestrzeń kosmiczną przemysłu obciążającego naszą planetę – rozpoczął finansowanie projektu maszyn lekkich, tanich w użytku, zdolnych do wielokrotnych lotów. W ten sposób powstał New Shepard. Dotychczas testowany bezzałogowo, w lipcu pierwszy raz zabierze w kosmos ludzi.

Potężna licytacja

W miniony weekend zakończyła się licytacja, która miała wyłonić zwycięzcę wśród walczących o zajęcie miejsca pasażera w statku New Shepard. Towarzystwo w podróży będzie wyjątkowe, bo w kosmos poleci również twórca Amazona Jeff Bezos oraz jego brat Mark. Do aukcji włączyło się 7600 osób ze 159 krajów. Ostatecznie miejsce w New Shepard kosztowało szczęśliwca 28 milinów dolarów, czyli ok. 104 milionów złotych. Nazwisko pasażera zostanie ujawnione w ciągu kilku tygodni, dziś jednak nie jest to jeszcze oficjalna informacja.

Kwota nie zasili kieszeni Bezosa

Jak czytamy na stronie projektu Blue Origin, pieniądze uzyskane za sprzedaż kosmicznej podróży, zostaną przekazane na rzecz Club for the Future, czyli fundacji zajmującej się badaniem przyszłości związanej z życiem w kosmosie.

„Kwota zwycięskiej oferty zostanie przekazana fundacji Blue Origin, Club for the Future , której misją jest inspirowanie przyszłych pokoleń do kariery w STEM (nauka, technologia, inżynieria i matematyka) i pomoc w wymyślaniu przyszłości życia w kosmosie.” – czytamy w oficjalnym komunikacje twórców przedsięwzięcia.

Nie będzie to pierwszy lot turystyczny

Dotychczas turystyka kosmiczna nie zyskała miana szeroko rozwiniętej, ponieważ jest to rozrywka bardzo droga i dostępna dla wybranych. W historii zapisało się dopiero siedem tego typu lotów. Najdroższe z nich kosztowały 35 milionów dolarów, czyli według dzisiejszego przelicznika ok. 130 milionów złotych, natomiast najtańsze 20 milionów dolarów, czyli ok. 74 milionów złotych. Najdłuższy turystyczny pobyt w kosmosie trwał 15, a najkrótszy 8 dni. Pierwszy raz z tej atrakcji skorzystał w 2001 r. Dennis Tito, a ostatni lot odbył się w październiku 2009 r.

News4Media, fot.: iStock

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

601 566 560

Zgłoś za pomocą formularza.