– Zieleń miejską podzieliliśmy na trzy kategorie – tłumaczy Zbigniew Rzońca, rzecznik jeleniogórskiego MPGK. Pierwsza to place zabaw dla dzieci, których na terenie miasta jest kilkanaście. Tutaj, jak dotąd, trawa będzie regularnie wykaszana. Do drugiej kategorii należą pasy zieleni ciągnące się wzdłuż ulic i przy skrzyżowaniach ( np. Jana Pawła II i Różyckiego czy Bankowej i Matejki). Tu firma komunalna będzie w miarę podtrzeby podkaszała trawę, bo chodzi o dobrą widoczność i bezpieczeństwo użytkowników dróg. Cała reszta miejskich skwerów, także w parkach, zostanie pozostawiona bez nadmiernej pielęgnacji. Pojawią się tam tabliczki z informacją o mieście, które sprzyja przyrodzie. Rezygnacja z regularnego koszenia miejskich terenów zielonych sprzyja setkom gatunków, które bytują w takich miejscach, by wymienić tylko jaszczurki, jeże. „Zapuszczona” łączka to miejsce, gdzie pojawi się większa rozmaitość roślin, a to z kolei sprzyja pszczołom i innym gatunkom owadów. Taki teren lepiej trzyma wodę, lepiej opiera się coraz częściej występującym suszom.

 

– Jest duża presja społeczna na takie podejście do miejskich obszarów zielonych. To jest główny powód tych decyzji, a nie kwestie finansowe. Nie spodziewamy się dużych oszczędności – mówi rzecznik Rzońca. Zwłaszcza, że samorząd planuje obsiewać skwery mieszanką nasion kwiatów polnych (maków, chabrów i innych). Takie kwietne łąki będą powstawały stopniowo na kolejnych trawnikach. Na początku kwietne łąki zostaną założone w parkach.

MPGK zacznie obsadzać miejskie klomby i rabaty w większym stopniu roślinami wieloletnimi. Tutaj także chodzi o przeciwdziałanie suszy.

 

Także na terenach należących do Jeleniogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zobaczymy w tym roku mniej kosiarek. – Będziemy pielęgnować jedynie rabatki tuz przed budynkami. Pozostałe, większe skwery trawniki, pozostawimy bez ingerencji – zapowiada Mirosław Grabowski, prezes JSM. W spółdzielni także rozważają założenie kwietnych łąk. – Zbieramy oferty, zobaczymy jak to cenowo wygląda. W tym roku zrobimy jedną taką łąkę, ale jeszcze nie wytypowaliśmy tego miejsca – mówi prezes.
 

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Alina Gierak

502 499 336

Zgłoś za pomocą formularza.