Krzysztof Wiśniewski nie jest już starostą karkonoskim. Odwołany został z tego stanowiska podczas sesji rady powiatu karkonoskiego, która odbyła się 17 lutego. Tego samego dnia na nowego starostę karkonoskiego radni wybrali dotychczasowego wicestarostę i jednocześnie kowarskiego radnego Mirosława Góreckiego. Odwołanie starosty oznaczało automatyczne odwołanie całego zarządu powiatu, którego skład jednak szybko uzupełniono. Nowym wicestarostą została Agnieszka Lemiszewska (radna z Karpacza), a członkiem zarządu Artur Smolarek (radny z Siedlęcina). Nowi członkowie zarządu siłą rzeczy stracili dotychczas pełnione funkcje w radzie, której Artur Smolarek był dotąd wiceprzewodniczącym.
Zmiany we władzach powiatu karkonoskiego są efektem niesławnych wydarzeń, jakie rozgrywały się w ostatnich miesiącach w starostwie i przede wszystkim za sprawą kompromitującej sytuacji byłego już starosty Krzysztofa Wiśniewskiego, który opuścił fotel starosty w atmosferze skandalu, ale nadal pozostaje radnym powiatowym z Miłkowa.
O tym, co działo się w starostwie oraz wokół Krzysztofa Wiśniewskiego w ostatnich miesiącach wielokrotnie informowaliśmy na łamach Nowin Jeleniogórskich oraz w naszym serwisie internetowym, m.in. w publikacjach, do których odnośniki znajdują się poniżej.
Ostatnia sesja rady powiatu karkonoskiego, mimo towarzyszącego jej, ogromnego napięcia oraz wagi podejmowanych decyzji, przebiegała dość spokojnie. Nie obyło się, oczywiście, bez medialnego show z udziałem Krzysztofa Wiśniewskiego, opuszczającego stanowisko starosty w oburzających okolicznościach oraz spektakularnych wystąpień Marcina Bustowskiego i Jacka Kostrzewy, bezpardonowo obnażających działania Krzysztofa Wiśniewskiego i głośno domagających się jego odwołania od dłuższego już czasu. Biorąc pod uwagę to, co działo się w starostwie wcześniej, tym razem obyło się bez szczególnych awantur, choć nieco mocnych słów padło. Nie zmienia to faktu, że lokalny samorząd nie powinien pracować w atmosferze, jaka wciąż towarzyszy sesjom rady i pracy urzędu.


















Wyniki głosowania nad odwołaniem starosty nie pozostawiają wątpliwości, że Krzysztof Wiśniewski utracił zaufanie radnych. Za jego odwołaniem z funkcji starosty głosowało 13 z 17 radych uczestniczących w sesji. 4 było przeciw. Kto głosował za i przeciw można się tylko domyślać, ponieważ głosowanie było tajne.
Pozostałe, kluczowe głosowania, jasno pokazały, jaki jest obecnie rozkład sił politycznych w radzie powiatu. Za powołaniem Mirosława Góreckiego na funkcję starosty było 9 radnych, 4 było przeciw i 4 wstrzymało się od głosu.

Identyczne były wyniki głosowań nad powołaniem Agnieszki Lemiszewskiej na stanowisko wicestarosty oraz Artura Smolarka na członka zarządu.

Reagując na decyzje radnych Krzysztof Wiśniewski podkreślał, że nie ma sobie nic do zarzucenia i mówił, że jest ofiarą hejtu, który – jego zdaniem – zwyciężyć miał w dotyczącej go sprawie. Wyraził też przekonanie, że ostatecznie zwycięży prawda, co na gorąco komentowano na sali, że prawda właśnie zwycięża. Krzysztof Wiśniewski zauważył też rosnącą pozycję we władzach lokalnych politycznej formacji „Razem dla Regionu”, która zyskuje teraz przewagę w zarządzie powiatu.
Mirosław Górecki dziękując za zaufanie radnych podkreślał, że jednym z głównych celów jego pracy na stanowisku starosty będzie przywrócenie normalności, spokoju i właściwej atmosfery, w jakiej pracować powinien samorząd powiatowy dla dobra regionu.
Nie ma wątpliwości, że przed nim wielkie wyzwanie, ponieważ obejmuje wielce odpowiedzialną funkcję w bardzo trudnej sytuacji starostwa, a pracy nie będzie mu ułatwiać potężny, wewnętrzny konflikt polityczny we władzach powiatu i rządzącej w nim Koalicji Obywatelskiej, której zawieszonymi w prawach członków partii, pozostają zarówno Krzysztof Wiśniewski, jak i Mirosław Górecki.
Rozmowa z nowym starostą karkonoskim w najbliższym wydaniu Nowin Jeleniogórskich.
Tekst i zdjęcia: Daniel Antosik

