Starosta karkonoski, Krzysztof Wiśniewski, tymczasowo zawieszony w prawach członka Koalicji Obywatelskiej. Decyzję w tej sprawie 13 lutego podjął Rzecznik Dyscyplinarny partii. Teraz przyszłością partyjną Krzysztofa Wiśniewskiego zajmował się będzie sąd koleżeński KO, który zdecydować może o przedłużeniu zawieszenia do czasu wyjaśnienia sprawy świadectwa maturalnego starosty przez prokuraturę, a w przypadku potwierdzenia posługiwania się fałszywym dokumentem – o wykluczeniu z partii. Tymczasem już w najbliższy wtorek, 17 lutego, podczas zwołanej na ten dzień sesji rady powiatu karkonoskiego pod głosowanie poddana zostanie uchwała o odwołaniu Krzysztofa Wiśniewskiego z funkcji starosty karkonoskiego.

Przeciwnicy Krzysztofa Wiśniewskiego zapowiadają na ten dzień głośną pikietę pod starostwem.

Do czasu głosowania nad odwołaniem starosty najprawdopodobniej nie wiadomo będzie, czy jeleniogórska prokuratura zdecyduje się na postawienie zarzutów w prowadzonych sprawach dotyczących podejrzenia przestępstwa posługiwania się przez Krzysztofa Wiśniewskiego sfałszowanym świadectwem maturalnym oraz zaatakowania przez starostę na jednej z jeleniogórskich stacji paliw Marcina Bustowskiego, ostro krytykującego działania Krzysztofa Wiśniewskiego i głośno domagającego się jego dymisji.

Więcej na temat tych spraw przeczytać można w publikacjach, do których odnośniki znajdują się poniżej.

Zastanawiające jest dlaczego tak długo prokuratura czeka z jakimikolwiek decyzjami w bulwersujących opinię publiczną sprawach dotyczących Krzysztofa Wiśniewskiego. Tym bardziej, że sprawy te wydają się dość proste i mocno udokumentowane. Zastanawiające jest także zwlekanie z ewentualnym przeniesieniem postępowań w tych sprawach do innych prokuratur poza Jelenią Górą, a nawet poza okręg jeleniogórski, co także brane jest pod uwagę. Jak informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, jakiekolwiek decyzje związane ze sprawami dotyczącymi Krzysztofa Wiśniewskiego do 13 lutego nie zostały podjęte i nie wiadomo , czy nastąpi to w najbliższym czasie.

– Gdyby te sprawy dotyczyły mnie, gdybym to ja sfałszował jakieś dokumenty, albo zaatakował Wiśniewskiego, pewnie dawno zostałbym zatrzymany i usłyszał zarzuty. Nie rozumiem, dlaczego prokuratura tak cacka się z tym człowiekiem. Tylko dlatego, że jest politykiem rządzącej partii i pełni funkcję starosty? Czy jest w tym jakieś drugie dno? – głośno zadaje pytania Marcin Bustowski, mówiąc o zagadkowej opieszałości jeleniogórskiej prokuratury i zapowiadając wtorkową akcję manifestacyjną pod starostwem karkonoskim.

Wyjaśnieniu kompromitującej sytuacji dla lokalnej sceny politycznej i samorządowej nie sprzyja fakt, że wokół spraw dotyczących Krzysztofa Wiśniewskiego oraz jego działalności politycznej i samorządowej narasta mnóstwo najróżniejszych plotek, także obyczajowych. Pojawia się też wiele poważnych pytań o osobiste relacje urzędującego starosty karkonoskiego z przedstawicielami lokalnych organów ścigania oraz z przedsiębiorcami i mediami współpracującymi z władzami powiatu.

Szokująca jest dyskusja wokół wciąż niewyjaśnionych tajemnic wykształcenia Krzysztofa Wiśniewskiego, tocząca się także w jego środowisku politycznym. Zwolennicy starosty argumentują, że staroście nie potrzeba do pełnienia funkcji wykształcenia wyższego, czy nawet średniego… To prawda, ale istotą sprawy nie jest jednak to, czy starosta ma maturę (niezbędną też do zdobywania wyższego wykształcenia, co nie jest bez znaczenia), ale to, czy posługiwał się i nadal posługuje się fałszywymi dokumentami, co jest przestępstwem. Dlatego tak ważne jest możliwie najszybsze wyjaśnienie tej sprawy przez organy ścigania. Podobnie, jak wyjaśnienie sprawy agresywnego zachowania starosty podczas zaskakującego okolicznościami spotkania z Marcinem Bustowskim na stacji paliw, udokumentowanego zapisami monitoringu.

Już sam cień podejrzeń starosty w sprawach natury przestępczej stawia go w złym świetle. Gdyby podejrzenia zostały potwierdzone, sytuacja byłaby kompromitująca dla całej regionalnej sceny politycznej. Nie wspominając już o utracie zaufania do osoby, której zarzuca się popełnienie poważnego przestępstwa i utracie możliwości pełnienia funkcji publicznych przez osobę karaną za czyny tego rodzaju.

Czy Krzysztof Wiśniewski straci funkcje starosty, okaże się 17 lutego. Tymczasem wyjaśnianiem dotyczących go spraw niespiesznie zajmuje się jeleniogórska prokuratura oraz centralne władze partii, do której należy.

O tym, co dzieje się wokół starosty i we władzach powiatu karkonoskiego obszernie piszemy też w aktualnym wydaniu „Nowin Jeleniogórskich” z 4 lutego 2026 r. (Nr2/2026). Zapraszamy do lektury.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Portal

451620318

Zgłoś za pomocą formularza.