– Już jesteśmy w czarnej d…pie. Przy tych obostrzeniach wielu z nas nie przetrwa, zbankrutuje. Tak, w wakacje trochę zarobiliśmy, ale to wystarczyło tylko na spłatę długów – mówiła przedstawicielka dotkniętej obostrzeniami branży z paki dostawczaka, o który oparta była symboliczna trumna z wieńcem. Za nią w oczy rzucało się hasła: „Chcemy pracować i godnie żyć”, „dajcie nam żyć” absurd otwarcia stoków bez możliwości noclegów w ośrodkach narciarskich.

Jerzy Pokój, przedsiębiorca i radny sejmiku województwa, podkreślił, że zamknięciu turystyki towarzyszy niepewność co do pomocy państwa. – Słyszymy, ze pomoc ma przyjść do 15 stycznia, ale jaka nikt nie wie – mówił.

Zofia Czernow, posłanka z KO, przypomniała, że cały czas trwają w parlamencie prace nad ustawami mającymi dać podstawy do udzielenia pomocy branży turystycznej. – W projekcie pominięto bardzo dużo rodzajów działalności, senat wniósł poprawki, teraz będzie głosowanie. Wciąż walczymy o wydłużenie ferii. Chcemy, aby chroniąc życie i zdrowie, rządzący pozwolili ludziom funkcjonować, prowadzić działalność, zarabiać – mówiła posłanka. 

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.