Pan Marcin marzył, by odbudować Zamek Henryka. I robi to jeleniogórzanin, Marcin Chalecki, archeolog podwodny z wykształcenia, natknął się na Zamek Henryka podczas rodzinnych spacerów. Sam nie wie, dlaczego pozarastana samosiejkami ruina, bez dachu i okien, skradła jego serce. Postanowił ją odbudować i tchnąć w nią życie. Udało się, choć potrzebuje naszego wsparcia, by dokończyć prace.

Zamek Henryka to popularne teraz miejsce rodzinnych wycieczek. Z parkingu w Sosnówce idzie się do niego łatwą drogą około pół godziny. Można także dojść ze Staniszowa lub Marczyc. Odkąd udostępniono wejście na wieżę, by podziwiać Karkonosze, ruch tu jest bez przerwy.

Postawił na jedną kartę, czyli zamek

To właśnie te widoki urzekły pana Marcina i zadziałały na jego wyobraźnię. – Starsi ludzie opowiadali, że chodzili tu, zanim drzewa urosły. Mogłem sobie wyobrażać, jak pięknie było w tym miejscu i jaki roztaczał się pejzaż – opowiada pan Marcin. Postawił wszystko na jedną kartę. Osiem lat temu wydzierżawił od Lasów Państwowych zrujnowaną budowlę i rozpoczął jej odbudowę. Można powiedzieć, że był to rodzinny interes, bo wspierali go ojciec, żona i dwójka dzieci. Tak jest do dzisiaj.

– Sami wywoziliśmy gruz, wycinaliśmy samosiejki, krok po kroku odtwarzaliśmy pomieszczenia – wspomina pan Marcin. Do większych robót wynajmował firmy. Od samego początku ważne było dla niego, by zdjąć tabliczkę „Nie wchodzić. Obiekt grodzi zawaleniem” i pozwolić turystom na zwiedzanie. – Nie było schodów, więc trzeba było wspiąć się po linie, by dostać się do budowli – wspomina. Były emocje, bo kamienie się ruszały. Na szczycie wieży pan Marcin umieścił wizerunek Ducha Gór, by strzegł budowli. – Miałem marzenie, by odbudować zamek. Pozostawić trwały ślad po sobie. To była moja motywacja – przyznaje.

Jest strop, nie ma okien

Rok po roku zamek się zmieniał. W 2015 roku pan Marcin zabezpieczył mury przed dalszą degradacją techniczną. Potem odbudował schody na wieżę, stabilizując konstrukcję. Odtworzył portal wejściowy oraz schody kamienne. Trzy lata temu postawił więźbę dachową wraz z dachem, zabezpieczając wnętrze zabytku przed niekorzystnymi wpływami atmosferycznymi. W 2016 roku odbudowana została klatka schodowa, co ponownie umożliwiło obserwowanie Karkonoszy z wierzchołka wieży. Zabezpieczono i uzupełniono mury, wykorzystując do tego zaprawę historyczną.

– Aby zabezpieczyć nowy drewniany strop przed deszczem i śniegiem, zmuszeni byliśmy wstawić w otworach okiennych tymczasowo płyty OSB – relacjonuje pan Marcin. To prowizorka, dlatego robi wszystko, by jak najszybciej mieć porządne okna. Na odtworzenie stolarki okiennej dostał 17 tys. zł z Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. – Całkowity koszt tego przedsięwzięcia wynosi 79 tys. 900 tys. zł – wylicza. Dlatego na zrzutce.pl zapoczątkował zbiórkę pieniędzy na okna i witryny w Zamku Księcia Henryka. Zbiórka nie idzie zbyt dobrze. Do tej pory wpłacono tylko 791 zł. A warto wesprzeć zapaleńca.

Warsztaty, pikniki historyczne i sokolnik

Tym bardziej, że zamek to nie tylko budowla. Powadzona jest tu na szeroką skalę działalność edukacyjna dla dzieci z okolicznych szkół oraz festyny i imprezy cykliczne, podczas których organizowane są darmowe warsztaty archeologiczne, lekcje żywej historii oraz przedstawienia historyczne. Panu Marcinowi pomaga w tym rodzina. Jego ojciec układa sokoły i inne ptaki łowcze. Opowiada o nich dzieciom, z sokołem na ramieniu. Żona zaangażowała się w warsztaty archeologiczne i ekologiczne, zaś córka i syn pomagają przy parku wspinaczkowym, który powstał przy zamku. Przed covidem organizowane były tu półkolonie, na których dzieci czuły się jak mali odkrywcy, archeolodzy i wspinacze. Każdy żałował, gdy trzeba było wracać do domu. Utworzona została również Wakacyjna Akademia Wspinaczki Skałkowej.

O takie życie panu Marcinowi chodziło. Nie liczy, ile pieniędzy włożył w odbudowę zamku. Cieszy się, gdy widzi, że jego marzenie staje się faktem. Z wieży można podziwiać Karkonosze, na dole odpocząć na ławach, obejrzeć wystawę o historii osadnictwa w Cieplicach, Sosnówce, Staniszowie i innych miejscowościach. To na początek, bo w planach jest zorganizowanie na parterze zamku małego muzeum multimedialnego. Pracy jest co najmniej na kilkanaście lat. Tej pan Marcin się nie boi. Pokazał, że ma serce, zapał i pomysł na ożywienie budowli. Gdyby nie on, dalej popadałaby w ruinę. Wierzy, że dzięki wsparciu miłośników regionu i historii zamek będzie mógł pełnić funkcję schronu turystycznego. Na piętrze będzie można ogrzać się przy kominku i skorzystać z bufetu. Natomiast na parterze znajdować się będzie multimedialne muzeum. Odtworzone mają zostać także tarasy widokowe, którymi przed laty zachwycała się księżna Izabela Czartoryska.

Zamek Księcia Henryka zaczęto wznosić na wzgórzu Grodna, 506 m n.p.m. na polecenie księcia Heinricha LXII von Reussa w 1806 roku. Jesienią 1817 r. powstały fundamenty pawilonu i wieża widokowa. Dopiero w 1841 r. kolejny właściciel dóbr - Heinrich XII, wystawił na szczycie pawilon myśliwski z „salą rycerską” i belwederem w kształcie zamkowego stołpu, zwieńczonego krenelażem. Budowla ta imitowała ruinę średniowiecznej warowni i zgodnie z intencją fundatora zwana była Heinrichsburg („Zamek Henryka”). Zameczek i jego otoczenie wchodziły w skład parku krajobrazowego, którego centralną częścią był pałac w Staniszowie. Miejsce było chętnie odwiedzane, nie tylko przez kuracjuszy z pobliskich Cieplic. Bywały tu znane osobistości, m.in. księżna Izabela Czartoryska w 1816 r. "Zaledwie ćwierć mili od Stonsdorfu (od Staniszowa), dokąd miła nieuciążliwa prowadzi droga, na górze okrytej laskiem (...), stoi mały zamek naśladujący w budowie doskonałe średniowieczne burgi. W takim też guście jest mały salonik sklepiony, z którego okien szybami malowanemi zdobionych na Olbrzymie góry, a z wieży na całą tę niezmierzoną przestrzeń, górami ograniczoną, zasianą miastami, wioskami, lasami, polami i pagórkami, szczególnie przy świetle zachodzącego słońca, obszerny, piękny, zachwycający jest widok" – tak opisywany był Zamek Henryka przez Rozalię Saulson w jej przewodniku po Karkonoszach pt. „Warmbrunn i okolice jego…”, wydanym w 1850 roku we Wrocławiu. Po II wojnie światowej budowla całkowicie straciła swoje funkcje. Wzniesienie zarosło, a schody prowadzące na basztę zostały zerwane. Od 2015 roku zamek odbudowuje Marcin Chalecki. Budowlę można zwiedzać od maja do października w godzinach 10.00-17.00. 00. Wstęp na wieżę zamkową jest płatny – 5 zł bilet normalny oraz 3 zł bilet ulgowy. Zgromadzone w ten sposób środki w całości przeznaczane są na remont budowli. Zamek Księcia Henryka posiada status Pomnika Historii (nadawany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej).

Alina Gierak

FOT. polska.org.pl, FB zamek księcia Henryka

7 komentarzy

  1. Mi Zamek Henryka skradł serce, tak jak je zobaczyłem pierwszy raz: jako romantyczna ruina…. i ta ruina miała to „coś”.. swój niepowtarzalny urok….. i w takiej formie powinny pozostać.. Surowe mury i niedostępna wieża….. A teraz liczy się kasa i dla kasy zmienia się wszystko… I tyle w temacie….

    • I ta „romantyczna ruina” niedługo zawaliłaby się zmieniając się w zarośniętą, romantyczną kupę gruzu. Takich jest na naszych terenach pełno, zaniedbanych, zarośniętych, gnijących i zapomnianych, bo nie ma kasy, chętnych i pomysłu co z tymi obiektami zrobić. Tym większy szacunek dla p. Marcina za przywrócenie części świetności choć jednemu z tych obiektów. Który teraz może na powrót służyć, kształcić, przypominać dawne dzieje. Zyskując całkiem inny i nie mniej ważny blask i romantyczność.

    • PiS_Bolszewik_Czekista Odpowiedź

      Jak czytam różne wypowiedzi prawicowo-katolicko-narodowych mądrałków odnośnie pomocy uchodźcom, na te 150km drutu i straż graniczną nie pozwalającą donosić jedzenia uchodźcom na granicy polsko-białoruskiej, to myślę sobie: na ch** tak się puszyć tym 1050 leciem chrztu, Janem Pawlem II, Różańcami do Granic, aktami zawierzenia Polski Sercu Jezusa czy Matce Bożej. To są wszystko religijne wydmuszki, które dają złudzenie chrześcijaństwa. Kiedy przychodzi do realizacji Ewangelii okazuje się, że zostajemy z naszymi pomnikami Jana Pawła, listami biskupów o 1050-leciu chrztu, i nabożnymi eventami. A jeśli nie prowadzi to do realizacji Ewangelii, to nie ma w tym Jezusa i nie jest to chrześcijaństwo. To wyobrażenie, takie polsko-katolicko-narodowe wyobrażenie na temat chrześcijaństwa. W państwie pełnym pomników to chrześcijaństwo jest też pomnikowe, czyli w praktyce zimne i martwe. I choćby nie wiem jakie statystyki pokazywani odnośnie ochrzczonych. Nie, to nie statystyki mówią o chrześcijaństwie. To uchodźcy na naszej granicy i nasze reakcje wobec nich mówią o chrześcijaństwie, o człowieczeństwie.

  2. PiS_Bolszewik_Czekista Odpowiedź

    Jesteśmy świntuchami, jesteśmy złymi ludźmi‼ – s. M. Chmielewska, dziś w w Faktach po Faktach.
    Była pytana w związku z tekstem na blogu „To nie fala to ludzie” gdzie odniosła się do sytuacji na granicy. Odpowiada:
    „Zadziwia mnie postawa władz polskich. Nie wolno grać życiem ludzkim. Najpierw trzeba udzielić pomocy, a potem rozwiązać szerszy problem lub robić to jednocześnie. To moim zdaniem tortury i poniżanie. To jest niezgodne z prawem. Politycy są winni tej sytuacji, a ci ludzie są zakładnikami. Nie wierzę, że nie ma dla nich rozwiązania. Dla mnie to niewyobrażalne, jak można zostawić pod drzwiami człowieka bez jedzenia, marznącego. Nie wolno spokojnie patrzeć na cierpienie ludzi, zwłaszcza kiedy możemy im pomóc. Musimy być przygotowani na to, że ludzie będą uciekać z różnych powodów. Nie ma sytuacji w historii, w której nie można by było, podać ręki drugiemu człowiekowi.”

    • PiS_Bolszewik_Czekista Odpowiedź

      Zje bie smoleński Maciorenku. Czy prawdą jest, że kierowana przez Pana Podkomisja oferowała pilotom kwotę 500000 PLN za udział w eksperymencie polegającym na przelocie pozostałą Tu-154 tuż nad ziemią tak aby skrzydłem zahaczyć brzozę podobną do tej ze Smoleńska? I że nikt się nie zgodził?

  3. PiS_Bolszewik_Czekista Odpowiedź

    Wymieniamy na kogo dotychczas szczuł PiS.
    – pielegniarki
    – lekarze
    – nauczyciele
    – prawnicy
    – uchodźcy
    – opozycja
    – strajk kobiet
    – kod
    – tvn
    – gazeta wyborcza

    Kogo pominąłem????????

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Alina Gierak

502 499 336

Zgłoś za pomocą formularza.