Prośba do byłych uczestników turnusów pobytowych, i byłych pracowników

Państwowego Domu Wczasów Dziecięcych

„Warszawianka” w Jagniątkowie

Zbudowana w latach 1900-1901 i należąca do niemieckiego pisarza-noblisty Gerharta Hauptmanna willa „Wiesenstein” („Łąkowy Kamień”) przechodziła po II wojnie światowej różne koleje losu. Po śmierci Hauptmanna w 6.06.1946 roku czyniono bezskuteczne zabiegi, aby stała się domem dla wybitnego polskiego poety Leopolda Staffa. 19.07.1946 roku willę przejęło Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Nie wiemy, na jak długo – to najbardziej tajemniczy okres w dziejach tego domu. Tuż przed rokiem 1950 w „Łąkowym Kamieniu” pojawiły się pierwsze dzieci, kierowane tu przez oddziały Polskiego Związku Zachodniego. Ich celem była intensywna nauka języka polskiego, kiedy to wraz z rodzicami-emigrantami powracali do Polski.

Prawdopodobnie przez dwa lata funkcjonowała tu szkoła ogólnokształcąca a dzieci uczyły się na 3-miesięcznych turnusach. Około roku 1950 pojawiły się tu dzieci w domu turnusowym, przemianowanym wkrótce na dom wczasów dziecięcych. Kierowano tu je dla poprawy stanu zdrowia. Pobyt w ciągu roku szkolnego, korzystne warunki klimatyczne, opieka wychowawcza i lekarska, racjonalne odżywianie, zorganizowany tryb życia i systematyczna nauka szkolna to były najistotniejsze czynniki takiego pobytu. Jako że pierwsze przy-bywające tu dzieci pochodziły z Warszawy – dom nazwano „Warszawianką”. O skierowaniu dziecka decydowały szkoły, zaś kuratoria przydzielające miejsca uwzględniały powiaty i szkoły o warunkach najmniej korzystnych dla zdrowia i wychowania dziecka. Pobyty w „Warszawiance” ustalono na 6-tygodniowe turnusy. Kierowane dzieci, z reguły z miejskich ośrodków przemysłowych, poddawano badaniom przeprowadzanym przez lekarzy szkolnych a spośród dzieci zakwalifikowanych pierwszeństwo miały żyjące w warunkach niekorzystnych dla zdrowia i wychowania. W grupie wychowawczej lub klasie znajdowały się dzieci z kilku, czasem kilkunastu miejscowości czy szkół. Wkrótce przy „Warszawiance” wybudowano barak szkolny, a w domu po pisarzu, gdzie mieszkały dzieci, zorganizowano kuchnię i opiekę pielęgniarską. Jednorazowo mogło przebywać tu nawet 50 dzieci! „Warszawianka” funkcjonowała do czerwca 1998 roku.

Powróćmy do tamtych lat

Dziś chcielibyśmy powrócić do Waszych wspomnień i utrwalić je w formie książki–albumu albo nagrania. Jeśli więc byłeś/byłaś uczestnikiem pobytu w PDWD „Warszawianka” podziel się z nami tym, co pamiętasz. Kiedy tu przyjechałeś? Skąd? Na jak długo? Co szczególnego zapamiętałeś? Czy wiedziałeś, kto mieszkał w tym domu wcześniej? A może posiadasz zdjęcia lub inne pamiątki, które dodatkowo mogą wzbogacić Twoje wspomnienia? Początkowo do „Warszawianki” przyjmowano dzieci w wieku 7-10 lat, później do 18 lat. To najpiękniejsze lata dzieciństwa, które trwale się pamięta. Zwracamy się również do osób, które tu pracowały a nawet mieszkały. Państwa wspomnienia mogą być niezwykle cenne – stwórzmy z nich historię „Warszawianki” i ocalmy ją od zapomnienia. Od 2005 roku jesteśmy placówką muzealną. Organizujemy wystawy, koncerty, spektakle, konferencje naukowe. Dbamy o pamięć nie tylko o Gerharcie Hauptmannie, ale i o tym domu. Stąd nasz apel i prośba. Napisz do nas list lub e-mail albo zadzwoń lub odwiedź. Zajrzyj także na naszą stronę internetową albo portal społecznościowy Facebook, gdzie na bieżąco zamieszczamy informacje, co słychać w „Łąkowym Kamieniu”.

Zapraszamy!

Dyrektor i Pracownicy MMDGH

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

Zgłoś za pomocą formularza.