Eksperci od wojskowości mówią, że jeżeli za 100 lat będziemy coś pamiętali z wojny w Ukrainie, to będzie to obrona Azowstalu w Mariupolu. Sfotografował je m.in. Dmytro Kozacki.

Padł przed tygodniem. Jego obrońcy – 36 Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej i pułk Azow – poddali się. Prezydent Ukrainy uznał, że wypełnili swoją misję.

Azowstal to huta w Mariupolu. Olbrzymi kompleks, który dzielnie bronił się przed Rosjanami. 50  najciężej rannych żołnierzy trafiło do szpitala w okupowanym przez Rosjan Nowoazowsku. Kolejnych 200 zostało zatrzymanych przez Rosjan.

Najpierw walczyli na ulicach Mairupola, a potem przeszli na tereny przemysłowe, gdzie tygodniami odpierali ataki wrogiego wojska.

Dmytro Kozacki to jeden z tych dzielnych żołnierzy pułku Azow. Miał ze sobą aparat i robił zdjęcia kolegom. Teraz chce pokazać innym te fotografie.

„Udostępnił je za darmo i w bardzo wysokiej rozdzielczości wszystkim mediom i osobom zainteresowanym. I napisał, że jeśli dostanie jakąś nagrodę, to będzie mu bardzo miło.

Zostawił taką wiadomość: „To wszystko. Dziękuję za życzliwość, Azowstal jest miejscem mojej śmierci i mojego życia” – tak zdjęcia promuje na swoim profilu FB Sławomir Sierakowski, dziennikarz, publicysta, komentator, wydawca.

News4Media/fot. Dmytro Kozacki

7 komentarzy

  1. Przeraża mnie, jak daleko zaszła propaganda, że nazistów banderowskich za bohaterów się uważa. Nie popieram rosji, ani ataku na Ukrainę, ale mieć za granicą nazistowskie pełne nienawiści państwo, to my już wiemy jak to jest i jak się to dla Polski i Polaków skończyło

      • kolega Najmana, albo jesteś ukraińskim naziolem albo zwolennikiem nabijania Polskich dzieci na sztachety w stylu banderowskim. jeśli natomiast jesteś Polakiem proponuję abyś sobie to wszystko na spokojnie jeszcze raz przemyślał i poszedł po rozum do głowy

  2. Znamienne jest że Israel zabrania dostarczania na Ukrainę broni zawierającej israelskie podzespoły – elektronikę. Właśnie ze względu na antysemickie nazistowskie oddziały faszystów z „Azowa”. Wszystko jasne.

  3. Moi znajomi z israelskiej Haify nie kryją radości że nazistowski antysemicki wychwalający banderowców połk „Azof” został zdenazifikowany na zawsze przez kacapa.

  4. Wreszcie doczekaliśmy się:
    Trend is my frend – „Trend na zmianę w relacjach dwóch wielkich europejskich narodów jest oczywisty. Nową epokę symbolicznie wyznacza decyzja władz Lwowa o powrocie figur lwów na Cmentarz Orląt w tym mieście. To sygnał, że historyczne sprawy można jednak rozwiązać w oparciu o gesty dobrej woli. Nie oznacza to zapomnienia historycznych krzywd, ale nowe otwarcie.”

    I tak po wieloletniej przerwie, nasza młodzież z listopada 1918 roku, może spokojnie śnić o polskim Lwowie, pod strażą naszych kamiennych polskich lwów.

    Łaskawcy z obecnego Lwowa okazali dobroć, gdy tylko narodowcy i nacjonaliści z „AZOWA” zostali wyeliminowani z walki.

  5. Azowscy nazistowscy banderowcy. Jak ktoś ma mózg, to może sobie wygooglać, jakie te sukikoty miały naszywki na mundurach, jeszcze parę tygodni temu . W ostatnich tygodniach te sqoorsyny zmieniają hitlerowskie 'wolfsangel 'na niby-tryzuba, bo nawet te ich sponsorujące debile z USA uznały, że to trochę nie halo – to epatowanie azow-nazistowskimi symbolami zaczyna budzić niepokój i obrzydzenie nawet na odmóżdżonym zachodzie.

Napisz komentarz


Masz ciekawą sprawę? Czekam na info!

Andrzej Buda

601 566 560

Zgłoś za pomocą formularza.